…mruknął ponoć pod nosem Galileusz zaraz po tym, jak przed komisją sejmową… eee… khm… inkwizycyjną, chciałem rzec, odszczekał głoszony przez siebie pogląd, jakoby ziemia nie była nieruchoma. Betonom z komisji należy wybaczyć, bo zadzierając głowię w rozgwieżdżoną noc czasami trudno się połapać.
A tak wygląda pozorny ruch gwiazd z mojego podwórka. Tylko Polarna stoi nieruchomo jak oś nieba.
.

.
Czytaj dalej…
• czwartek, 10 lipca, 2008
Nie jestem miłośnikiem literatury, ale od czasu do czasu zdarza mi się coś przeczytać. Z reguły jest to moje ulubione science-fiction. Książek nie szukam, one znajdują mnie same i to często dosłownie. Np. moje zainteresowanie judo i innymi sportami opartymi na jujitsu, zostało spowodowane książką o historii budo, którą znalazłem na wystawce typu „nam niepotrzebna” w pewnej bibliotece. Przypadkowo przechodziłem korytarzem, spojrzałem na półkę, zobaczyłem tytuł „Budo” i obrazek Buddy na okładce, pomyślałem: o Buddyźmie w sumie niewiele wiem i można by zobaczyć kto zacz i… wziąłem. Okazało się, że książka jest o czymś zupełnie innym – znacznie ciekawszym.
Ale nie o sporcie ma być ten wpis.
Czytaj dalej…
Kontynuując wątek Dni Morza Szczecin 2008 kolejna porcja fotosów z imprezy.
.

Trap ORP Resko pod obstrzałem fotoamatorów. A tak na marginesie – skoro osoba urodzona w samolocie ma przeloty za darmo, a urodzona w pociągu ma przejazdy za darmo, to czy ja, skoro mam wpisane w dowodzie osobistym miejsce urodzenia: Resko, nie mam przypadkiem darmowych kursów tym okrętem?
.
Czytaj dalej…
• poniedziałek, 30 czerwca, 2008
Są takie dni (jak dziś) w które ciśnienie krwi momentami spada mi poniżej zera, a wszelkie życiowe czynności wykonuję tępo i bez przekonania. W takich chwilach największym sukcesem jest pokonanie samego siebie – jeżeli to się uda, pokonanie przeciwnika jest już tylko formalnością. Wytrwałości, wytrwałości nam trzeba…
.

.
Czytaj dalej…