• piątek, 18 lipca, 2008
…mruknął ponoć pod nosem Galileusz zaraz po tym, jak przed komisją sejmową… eee… khm… inkwizycyjną, chciałem rzec, odszczekał głoszony przez siebie pogląd, jakoby ziemia nie była nieruchoma. Betonom z komisji należy wybaczyć, bo zadzierając głowię w rozgwieżdżoną noc czasami trudno się połapać.
A tak wygląda pozorny ruch gwiazd z mojego podwórka. Tylko Polarna stoi nieruchomo jak oś nieba.
.

.
