Archive for ◊ marzec, 2009 ◊

Autor:
• niedziela, marzec 29th, 2009

Leo… daj se spokój. Irlandia Północna (13.800 km2) – Polska (313.000 km2) wynik: 3:2 w tym jeden nasz samobój. Z tych biało-czerwonych matołków nic więcej już nie wykrzeszesz. Zabierz się za jakąś produktywną reprezentację… .

.

.

Kategorie: Różne | Tagi: , ,  | Nie można komentować
Autor:
• środa, marzec 25th, 2009

Bardzo lubię dobrze zorganizowanych ludzi. Takich jak Vera, dziewczyna która właśnie przysłała mi wiadomość na lernu.net. A wiadomość ta brzmi:

„I guess you will not surprise to receive my mail? i saw your profile in lernu and it sound well.I will like us to exchange good relationship.I am vera by name,No kid and never marriage.I will like to hear from your opinion, you can contact me at this email address (veradavid99@yahoo.com) so that i can send you my pictures and more introduction about myself. Have a good day and waiting to hear from you soonest.
Thank You For understanding
Yours veraveradavid99@yahoo.com”

.

Bardzo miła dziewczyna, prawda? Ma też inne plusy, bo jak mi powiedział zapytany o nią Wielki Brat G, oprócz opanowania angielskiego i zainteresowania esperantem, zna również niemiecki. Np. do pewnego niemca z party9.de napisała:

„Ich schätze, werden Sie nicht überraschen, meine E-Mails erhalten? Ich sah Ihr Profil in www.party9.de und Ton well.I wird, wie uns auf den Austausch vorbildlicher relationship.I bin vera nach Namen, keine Kinder und nie marriage.I wird gern von Ihrer Meinung nach, können Sie sich an mir in dieser E-Mail-Adresse (veradavid99@yahoo.com), so dass ich Ihnen meine Bilder und mehr Einführung über mich. Wir wünschen Ihnen einen guten Tag und wartet, von Ihnen zu hören bald.
Vielen Dank für Ihr Verständnis
Mit freundlichen vera
veradavid99@yahoo.com”

.

Myślę, że tacy mili i zorganizowani ludzie powinni być promowani – właśnie się zastanawiam, czy nie wysłać jej kandydatury na abuse@yahoo.com. A może podtrzymam kontakt i odpiszę jej coś ładnego? A nuż ma dziołcha milion dolarów, którymi chętnie się ze mną podzieli…

.

Kategorie: Różne | Tagi: ,  | 2 komentarze
Autor:
• poniedziałek, marzec 16th, 2009

Nie jestem zwolennikiem grzebania w mechanizmach precyzyjnych, ale czasami gdy coś nawala nie mam oporów, by zdjąć pokrywkę i zerknąć z góry co i jak. Tak też zrobiłem z moim Nikonem D40 w którym posłuszeństwa odmówiła wbudowana lampa błyskowa.

Objaw był następujący: mimo uniesienia lampy aparat wciąż uznawał, że jest ona zamknięta i uparcie pstrykał zameczkiem zwalniającym.

Diagnoza: aparat nie wie, że lampa została już uniesiona, czyli przestał działać czujnik jej położenia. Uszkodzenie może być albo mechaniczne (coś może da się zrobić), albo elektroniczne (mogiła – bez serwisu się nie obejdzie).

Długo się wahałem, czy nie wysłać aparatu do serwisu. Ale raz, że szkoda by mi było zostać bez niego przez te 2-3 tygodnie a dwa, że uszkodzenie mogło być duperelą, za którą serwis prawie nic nie robiąc, skasowałby mnie jak za zboże. I miałem rację – po prostu blaszka czujnika położenia lampy spadła z kołka.

To wszystko. Uszkodzenie można naprawić samemu w ciągu minuty – bez kosztów i straty czasu.

.
lampa.

Kategorie: Foto, Różne | Tagi: , , ,  | 11 komentarzy
Autor:
• środa, marzec 11th, 2009

…wykrzyknąłem z radością, po przeczytaniu tego artykułu. Tak kochani, skończyły się nasze problemy. On wrócił i uleczy tę naszą chorą, Polską rzeczywistość. Na razie zaczął od Rosji i Litwy, ale z pewnością niedługo pojawi się i u nas. Kto taki? No jak to kto? Anatolij Kaszpirowski – car hipnotyzerów, król uzdrowicieli, książę szołmenów. Gdyby nie jego seanse puszczane w latach 90-tych w naszej TV , to kto wie gdzie i kim byśmy dzisiaj wszyscy byli. Jakaż to była jedność w narodzie, gdy rodziny w komplecie stawiały się przed odbiornikami.

A poważniej, to niedawno oglądałem o nim film dokumentalny. Do końca lat 80-tych miał dziwne poparcie sowieckich władz i był w ZSRR osobą bardzo popularną. Mówiło się nawet, że propaganda radziecka specjalnie go wykreowała, żeby odciągnąć ilu się da obywateli od bieżących spraw państwa (a ZSRR było wtedy w już nieźle galopującym kryzysie). Tak czy inaczej, ze szczytu popularności strąciły go własne, nieopacznie wypowiedziane słowa. W czasie gdy znieczulał przez telewizyjną hipnozę dwie operowane kobiety, dla dodania sobie animuszu powiedział na wizji coś w stylu: „Potrafię to zrobić, jestem silny jak sam diabeł”. Przyznanie się własnego „diabelstwa” i to w okresie gdy Rosyjska Cerkiew właśnie się odradzała, spowodowało może nie gwałtowne, ale systematyczne i silne ataki na jego osobę. Relifanatycy do społu z lekarzami wykończyli go medialnie, choć dobił się sam, romansując z polityką (był deputowanym do Dumy). Na początku lat 90 wyjechał z ZSRR i przez pewien czas nadawał swoje programy w naszym kraju. Ostatecznie osiadł w U.S.A., gdzie obok ciągle kontynuowanej (choć już na małą skalę) działalności hipnotyzerskiej, zajął się budowlanką. I teraz oto powraca…

.

Co powinien u nas uleczyć w pierwszej kolejności? Myślę, że:

  1. Psycholi z Wiejskiej. Tzn. na leczenie może już za późno, bo w tym wypadku i Chuck Norris nie pomoże, ale niech chociaż zahipnotyzuje obsadę parlamentu tak, żeby już za nic się nie brała i nic nie psuła.
  2. Komentatorów na Onecie – od jakiś dwóch lat osiemdziesięciu procentom z nich niezbędna jest ostra interwencja psychiatryczna.
  3. Bankowców – trzeba im naprawić poczucie kontaktu ze światem realnym. Najlepiej wrócić z tym tak gdzieś do XVI wieku, kiedy honor i słowność były podstawą działania banków.

.

Ok. A na razie forpoczta czekających nas wkrótce atrakcji:

.

Kategorie: Różne | Tagi:  | Nie można komentować