Tak sobie czytam ten oto wywiad Jacka Żakowskiego z Wojciechem Jaruzelskim i myślę: „To jak to w końcu było z tym 1989 rokiem? Czy komuniści dobrowolnie oddali władzę, czy może *antykomuniści* wywalczyli ją sobie sami, bez łaski ze strony PZPR?”. Antykomuniści specjalnie piszę w gwiazdkach, bo odnoszę wrażenie, że ludziom Solidarności nie tyle chodziło o walkę z komunizmem jako ideą, co o zmianę ówczesnego systemu władzy. Potem z tego wszystkiego jak zwykle wyszła Polska specjalność: bigos. Przez całe lata 90 i później, postkomunistyczna lewica miała program wybitnie prawicowy, a prawica walczyła o prawa robotników i założeniowo niewiele odbiegała od wytycznych Marksa.
Author Archive
Hmm… poniższe fotki – niby śmieci, które do niczego mi nie pasują, a jednak nad ich skasowaniem ręka zadrżała. Mientki fafel się robię…
- Portret? Reportaż?
- Imprezowa-supernowa
- Studnia dusz
- Gdzie diabeł mówi…
- Wyrośnie las i tyle z nas
- Ranek nad rzeczką
- ***
- Na Partyzanckim Szlaku
- Las Energetyczny
- W pewnej szkole…
- Przeminęły jego dni
- Czasami robi się samo
.
Przed chwilą zobaczyłem w tv reklamę pewnego specyfiku, która rozbawiła mnie niewąsko. Specyfik jest z gatunku: pij codziennie, a będziesz zdrowy, piękny i bogaty. Otóż kierowca miejskiego autobusu zapomina zabrać ten produkt do pracy na drugie śniadanie, więc w ciągu dnia przynosi mu go do auta żona. Ładnie go całuje i rzuca: „Zapomniałeś, Gapciu”. Co mnie tak rozbawiło?
- Sugerowanie, że kierowca autobusu komunikacji miejskiej, od którego codziennie zależy zdrowie i życie setek pasażerów jest chroniczną gapą…
- Z kontekstu wynika, że klient ma w zwyczaju zażywać ów produkt codziennie (na śniadanie). Więc jeśli on ten produkt tak regularnie pije, a mimo to ma problemy z koncentracją i pamięcią, to chyba dobrze o tym środku nie świadczy?
Nie wiem jaka firma PiEr zrobiła tę reklamówkę, ale sukcesów im nie wróżę. Chociaż, w tym kraju wszyskto jest możliwe…
.
BAT-M, czyli radzieckaja spycharka gąsienicowa do robienia dróg wszędzie tam, gdzie ich się zrobić nie da. No cóż, jak coś waży prawie 28 ton, jeździ na solidnych gąsienicach, z przodu ma zamontowany taran i jest napędzane silnikiem o mocy ponad 300 kW, to raczej nie widzi przed sobą przeszkód. Można powiedzieć: Smok w służbie człowieka.
Poniższe zdjęcia zrobiłem na X Zlocie Historycznych Pojazdów Wojskowych Darłówko 2008. Bestia jest hodowana przez MILITARYCLUB WSCHÓD-ZACHÓD, a jej oficjalna strona www znajduje się tutaj.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
.





















