Autor:
• sobota, czerwiec 08th, 2013

Można zawołać, bo pokład przyklejony 🙂

Pokładnik sterburty

I klejenie pokładu. Piękna sylwetka.

Z innego ujęcia. Wciąż piękna sylwetka 🙂

I od rufy. Wystające poza obrys i do kabiny naddatki sklejki zostaną oczywiście zeszlifowane. Przy okazji położyłem się na próbę w kokpicie – mogę się swobodnie wyciągnąć i jeszcze zostaje miejsca. Na szerokość dwie osoby mogą spać bardzo wygodnie.

Wyślij na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • email
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przy pomocy RSS 2.0 Both comments and pings are currently closed.

2 komentarze

  1. Dasz rade do sezonu?
    A jakie malowanie przwidujesz?
    Zapodaj kamuflaż morski 🙂

  2. Sezon, to już trwa 🙂 Myślę, za 4-5 tygodni pływać. Byłoby kilka dni szybciej, ale w przyszłym tygodniu jadę do Francji na Hellfest, więc trochę czasu odpadnie. Co do malowania, to burty i dno od zewnątrz na biało, a pokład i środek naturalne drewno, tyle że pobejcowane w różne odcienie. Jakie? – jeszcze nie wiem.