Autor:
• środa, luty 01st, 2012

Przez to całe niezadowolenie społeczne związane z ACTA, licho znowu podsuwa mi pewien pomysł i kusi. Chodzi o rozkręcenia specyficznej akcji wyborczej…

Nie biorę udziału w wyborach do sejmu. Z definicji. Co to za demokracja, gdy ty głosujesz na jedną osobę, a do parlamentu dostaje się inna, wybrana przez szefa partii. Może w innych, bardziej cywilizowanych krajach ten system się sprawdza, ale przy naszym uburakowieniu życia politycznego jest jak widać. O jednomandatowych okręgach wyborczych do sejmu przestałem już marzyć, bo choć politycy mówią o nich sporo, jednak NIGDY sami z siebie nie zmienią w ten sposób ordynacji. Wszyscy wiemy, że w ten sposób część kolegów zostałaby odciągnięta od koryta. Cóż więc robić? Jak wyciąć ten wrzód z Wiejskiej?

– Niech żyje Rewolucja!!! – zawołali i ruszyli szturmem na Pałac Zimowy.

Owszem można i tak, ale szkoda niszczyć te nieliczne zabytki, które jeszcze nam zostały po serii osatnich wywoleń. W naszych warunkach rewolucję można spróbować wywołać pokojowo i w majestacie prawa. Oto przepis:

Do wyborów chodzi zwykle nieco mniej niż 50% uprawnionych. A i z tych co chodzą, część bierze udział wyłącznie z poczucia obywatelskiego obowiązku. Nie widząc innej alternatywy, głosują na “mniejsze zło” lub po prostu wrzucają do urny nieważne kartki.

Otóż dla tych ludzi (dla nas), można założyć ruch obywatelski o nazwie np. “Żaden z nich” i wystartować w wyborach. Z tym, że wszyscy wybrani w ramach wspomnianego ruchu posłowie z mety rezygnowaliby z poselskich mandatów. Chodzi o pokazanie obecnym rządzącym, że ponad połowa społeczeństwa nie życzy sobie w sejmie żadnego z nich i daje temu wyraz w sposób bezpośredni i nie budzący wątpliwości.

Scenariusze dalszego rozwoju sytuacji zależałyby od poparcia społecznego dla takiej akcji. Mam jednak wrażenie, że wszystkim politykom dałaby ona do myślenia a niewykluczone, że przy 50% poparciu wyborców, zapoczątkowałaby w naszym życiu publicznym poważne zmiany.

Kusi mnie, oj kusi…

Wyślij na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • email
Kategorie: Różne | Tagi: ,
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przy pomocy RSS 2.0 Both comments and pings are currently closed.

1 Komentarz

  1. Mirku…Mirku… 🙂 twoje słowa wywołały uśmiech…ten specyficzny tzw.wewnętrzny :-). Czasami dzieje się tak gdy zauważam własne myśli ubrane w cudze słowa 😉
    Oczywiście MASZ rację lecz niestety pozostaje oczekiwać gdy satysfakcja podpowie Tobie…,,a nie mówiłem…”