Autor:
• poniedziałek, styczeń 24th, 2011

Oto piosenka, ktora prześladuje mnie od ponad roku. Zaatakowała bez ostrzeżenia, gdy pewnego dnia wpadłem na nią na YouTube. Nie jest ani ciekawa, ani chwytliwa, i w ogole co tu dużo gadać – prosta jak tory do Połczyna. A jednak czesto odzywa mi się w głowie i to w najbardziej nieprawdopodobnych sytuacjach. Jest niczym śpiewający ją komandosi – pojawia się z powietrza (czyli z niczego) i dopada z nienacka (a przecież Znienacko bronił się jak Umiał, a Umiał też był nie lada zawodnikiem). I pewnie przez to, że wojsk powietrzno-desantowych Rosja ma więcej niż cała reszta świata razem wzięta, tak ciężko mi o niej zapomnieć (i o piosence, i o Rosji 😉

Całe szczęście, że nikt nie reaktywuje festiwalu w Kolobrzegu, bo w sumie mam niedaleko, a właśnie sobie uzmysłowiłem, że głównym dzwonkiem w moim telefonie jest Gdy Polska da nam rozkaz. Strach pomyśleć co by było, gdybym miał styczność z większą ilościa takiej muzyki. Też ciekawe, bo nie mam i nigdy nie miałem żadnych paramilitarnych zapędów.

Wyślij na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • email
Możesz śledzić komentarze do tego wpisu przy pomocy RSS 2.0 Both comments and pings are currently closed.

4 komentarze

  1. Hmyyyyyyyy…zaskoczyłeś mnie 😉 Ale najbardziej zdumiało mnie to że śpiewają ja tacy wykonawcy 🙂 Wszak nauczono ich skutecznego eliminowania siły żywej i sprzętu nieprzyjaciela.A tu proszę…poetycko…czyżby to byli przebrani niepoprawni romantycy?;-)
    P.S . co do tego porównania z torami do Połczyna…hihi znaczyć by to mogło ,że na romantyczną wyprawę z kobietą lepiej pociągiem do Połczyna niż gondolą po Grand Canal…?;-)

  2. O pociągach do Połczyna można powiedzieć wszystko – poza tym, że są romantyczne. Nie wiem czy między Świdwinem, a Połczynem kursuje jeszcze osławiona Błękitna Strzała, ale swego czasu kilka razy miałem przyjemność posiedzieć w środku podczas jazdy. Niezmiennie kusiło mnie, żeby wysiąść w ostatnim wagonie, nazbierać poziomek i wsiąść w pierwszym. Sposób podróżowania dla tych co mają dużo wolnego czasu 🙂

    A powiedzenie „prosty jak tory do Połczyna” ukuł mój kumpel z technikum, wyrażając się w ten sposób o innym naszym koledze. Siedzieliśmy wtedy we trzech na warsztatach na dziale elektrotechnicznym i o ile pamiętam rozbieraliśmy prądnice od ursusów. Nie wiem czy formułując w tych okolicznościach takie słowa miał na myśli akurat romantyczne wyprawy z kobietami, ale nie sądzę. Chociaż z drugiej strony kolo był ze Smardzka (taka ciekawa miejscowość między Świdwinem, a Połczynem), a z tymi ze Smardzka nigdy nic nie było wiadomo 😉

  3. A zatem…wiem już ,że wybiorę Grand Canal 🙂 A na zbieranie poziomek podczas jazdy pociągiem to polecam trasę w Cisnej. Zapewniam Cię ,że bieszczadzki klimat i tempo jazdy pozwala na delektowanie się poziomkami 😉
    A co do romantyzmu rosyjskich żołnierzy… no cóż bywają tacy oto przykład…
    http://www.youtube.com/watch?v=YH8FWuFpaSI lecz byś nie posądzał ich o monotonność i prostotę charakterystyczną dla torów do Połczyna oto inna wersja http://www.youtube.com/watch?v=XVEhtaWS7LE
    Miłego odbioru 😉

  4. He, he. Suchar sprzed wojny polsko-bloszewickiej, ale nadal dobry 🙂