• wtorek, 07 maja, 2013
Dno. Sklejka z jednej strony jest ładna, a z drugiej jak widać sękata. Zastanawiałem się nad tym, czy tę sękatą stronę dać od wewnątrz, czy na zewnątrz kadłuba. Problem nie jest prosty, bo z zewnątrz kadłub planuję pomalować na biało, więc ładną stronę wypadałoby dać do wewnątrz, gdzie pod lakierem drewno mogłoby prezentować swoje naturalne walory. Ostatecznie doszedłem jednak do wniosku, że skoro dno jest z zewnątrz wypukłe, to lepiej żeby te osłabione, sękate miejsca nie były rozciągane. Lepiej niech już będą wewnątrz łodzi, ale ściskane przez resztę sklejki. I tak zakryję je jakimś gretingiem.
Dno, skrzynka mieczowa i gródź już stanowią zepidiowaną jedność. Biesu oczywiście na posterunku.Kategorie: Królowa Słońca
| | Nie można komentować
Tak sobie z Biesem epidianujemy tę sklejkę.
Wykreślanie burt podpatrzoną w Internecie metodą na gwózdki i listewkę. Zdjęcie zrobione nieco krzywo, ale bez obaw – wszystkie linie wyszły jak trzeba.
W czołowym łączeniu sklejek, chyba o to mniej więcej chodzi.
I burty wycięte. Następny krok, to wycięcie dna i jego spasowanie z grodzią i skrzynką mieczową.
wyciął i skleił płetwę sterową (a także wyciął elementy jarzma steru, ale ma fotek)
oraz zabrał się za sztukowanie sklejki na jedną z burt. Jak widać cały proces jest pod stałym nadzorem głównego technologa, który uwala się pod warsztatem z pełnym zaufaniem, że żywica nie skapnie mu na łeb. Epidian się tym oczywiście nie przejmuje i skapuje sobie w najlepsze, ale co tam. Weźmie się nożyczki i się wytnie – sierść na lato niepotrzebna. 