Do pedalboarda przymierzałem się dosyć długo. Niestety fabryczne wydawały mi się za duże (z efektów pozapiecowych używam tylko kompresora) i jakieś-siakieś-takie niepodchodzące. W końcu dojrzałem do decyzji, by sklecić sobie takie coś samemu. Oto pierwsza część fotorelacji z moich zmagań:

Sklejka brzozowa o grubości 6 mm plus wygrzebane gdzieś bukowe listewki.
Czytaj dalej…
• środa, 22 czerwca, 2011
W ww. marszałku zawsze wkurzało mnie lita ściana z tyłu. Zaprojektowali ją chyba dla polepszenia brzmienia, ale na małych, domowych głośnościach piecyk i bez tego brzmi przyzwoicie, a przy dużym rozkręceniu volume nic mu już nie pomoże (moja ocena: trzy na szynach). Tymczasem w piecach z otwartym tyłem, zawsze można coś tam przy przenoszeniu włożyć. A to kabelek, a to efekcik, a to stroik czy puszkę piwa – dwusłowem: jest praktycznie.
Pewnego dnia nie wytrzymałem i przerobiłem ustrojstwo po swojemu:

Marszałek po zdjęciu tylnej ściany.

Zwykły meblowy zawiasik.

Dwa w zupełności stykną.

Dwa zatrzaski od starego pudełka.

I miszon komplit. Można pakować graty.
• wtorek, 09 listopada, 2010
Tytułowy 20 watowy piecyk, zważywszy na to że jest nowością w stajni Fendera i brak (przynajmniej w rodzimej części Internetu) testów i opinii na jego temat – kupiłem w ciemno. Zaufałem marce i… nie zawiodłem się. Mam nadzieję, że poniższy tekst wypełni nieco lukę nt. informacji o tym sprzęcie.
Czytaj dalej…