• czwartek, 01 sierpnia, 2013
W oczekiwaniu na dojrzenie sklejonego masztu, zakonserwowałem wnętrze skrzynki mieczowej. W związku z tym w weekend planuję próby morskie kadłuba 🙂
Świeżynka – taśmę maskującą zerwę za dwie godzinki, gdy trochę podeschnie. Białe nie wychodzi na pokład.
W tle widać już gotowy i założony greting oraz kawałek gotowego oczywiście miecza. Jak widać wszystko lśni nowością.Kategorie: Królowa Słońca
| | 2 komentarze
Likszpara wyfrezowana i części masztu gotowe do sklejenia.
I właśnie się kleją. Ponad 5,5 m długości. Sklejony z 4 części.
Gretingi dostały ostatnią, trzecią warstwę lakieru i właśnie dosychają.
Przymierzam się do gretingu (tzn. kombinuję jak się za niego zabrać). Musi się składać z kilku części, bo dno nie jest płaskie, tylko eliptyczne i trzeba to jakoś odwzorować. Decyduję się na trzy wyjmowane sekcje. Co do materiału, to oczywiście sękolce trzeba odrzucić.
A greting już zmontowany wygląda tak. Jeszcze szlifowanie i lakierowanie. W odsłoniętym miejscu będzie przelotka z talią grota.
A tu mamy maszt. Jeszcze (chwilowo) w czynnikach pierwszych.
Stworzona do ślizgu.
A w tle Tomek.
