Minęły ledwie dwa miesiące (z małym haczykiem), a Bies w tym samym miejscu wyglądał już jak poniżej. Mam nadzieję, że nie przesadzi z tym rośnięciem… 😉
Przeglądałem ostatnio różne stare fotki i zwróciłem uwagę na trzy zdjęcia Biesa z listopada 2011. Myślę, że dla poprawy humoru warto zawiesić oko na takim małym zwierzaku.