Drugi żuczek majowy już się pokazał. Zauważyłem go wczoraj (drugiego maja) w Parku (bo w końcu gdzie można najprędzej spotkać żuczka?). Niby liście jeszcze jesienne, sen zimowy, ale duch w narodzie już wiosenny.

Drugi żuczek majowy już się pokazał. Zauważyłem go wczoraj (drugiego maja) w Parku (bo w końcu gdzie można najprędzej spotkać żuczka?). Niby liście jeszcze jesienne, sen zimowy, ale duch w narodzie już wiosenny.

Coś czuję, że w Zachodniopomorskim w tym roku oprócz wielodniowej awarii prądu i powodzi, rolników dotknie również klęska urodzaju, bo rośnie, panie, jak by kto czym nawiózł…
Czytaj dalej…
53°47’00” i E15°27’27” – na tych współrzędnych geograficznych znajduje się leśna polana, a na niej ruiny poniemieckiego domu i zabudowań gospodarczych. Gospodarstwo jeszcze trzydzieści lat temu było zamieszkałe, ale wkrótce po opuszczeniu przez mieszkańców leśne skrzaty zrabowały wszystko, co tylko dało się wyrwać ze ścian. Co pozostało, widać poniżej. Obecnie ten urokliwy zakątek, to objęty produkcją leśną teren Lasów Państwowych.
Potuliny to zaledwie kilka domów, Bóg jeden wie gdzie. To ostatnie to oczywiście metafora, ale trafnie oddająca klimat tej miejscowości. Położone kilka kilometrów od najbliższej szosy, na pograniczu rozległego kompleksu leśniego, Potuliny są miejscem gdzie czas biegnie bez pośpiechu. Napiszę o nich kiedyś szerzej, a dzisiaj zamieszczę tylko kilka fotografii stojącego w Potulinach zabytkowego dworku, który jest wystawioną na sprzedaż własnością Gminy Resko (woj. Zachodniopomorskie).

Front budynku widziany z drogi dojazdowej