• piątek, 08 sierpnia, 2008
Kategorie: Muzyka
| | Nie można komentować
Panie i panowie automobiliści-nadmorscy-turyści z rejestracjami poznańskimi, wrocławskimi, warszawskimi i dolnośląskimi – ze smutkiem stwierdzam, że drogowe buractwo, które obserwuję u was od wielu lat, ostatnio zaczęło narastać w postępie geometrycznym. Nie dotyczy to oczywiście was wszystkich, ale już niestety większości. Jako mieszkaniec miejscowości przez którą wiedzie jeden ze spalinowych szlaków ku morzu, patrzę na was w tym letnim okresie i czasami boję się wyjeżdżać autem. Kiedy już wyjeżdżam, podczas jazdy jednym okiem czujnie obserwuję wasze ciągnące na północ i południe karawany, a drugim badam przydrożny rów, żeby w razie „W” wskoczyć do niego w jakimś przyjaźniejszym miejscu.
Czytaj dalej…