Przeglądałem ostatnio różne stare fotki i zwróciłem uwagę na trzy zdjęcia Biesa z listopada 2011. Myślę, że dla poprawy humoru warto zawiesić oko na takim małym zwierzaku.



Przeglądałem ostatnio różne stare fotki i zwróciłem uwagę na trzy zdjęcia Biesa z listopada 2011. Myślę, że dla poprawy humoru warto zawiesić oko na takim małym zwierzaku.



Czy mówią ci coś takie tytuły jak: Stawka większa niż życie, 07 zgłoś się, Kingsize, Królowa Bona, Pogranicze w ogniu, Wierna rzeka, Między ustami a brzegiem pucharu, Matka Królów? Co łączy te seriale i filmy? Postać Janusza Dziubińskiego, który jak patrzę po filmografii na Filmweb-ie, jest aktorem dziwnie często niewymienianym w czołówce. Na 71 filmowych pozycji w których zagrał w latach od 1967 do 1990, zapomniano o nim w czołówkach co najmniej 30 razy. Role może i z gatunku “noszenia halabardy w Hamlecie”, ale ich ilość ze względu na niską gwiazdorskość aktora jest nie do zlekceważenia.
Ostatnia rola w 1990 – widocznie po transformacji w ’89 zajął się czymś innym. Czym i dlaczego? To już pytanie do historyków kinematografii, ja w każdym razie jestem pod wrażeniem. Gość poświęcił filmowi kawał życia.
A na deser piosenka Wojciecha Młynarskiego:
Kurcze… Całkiem zapomniałem o tym numerze, chociaż kiedyś bardzo często go grywałem. Dobrze, że właśnie przez przypadek natknąłem się na niego na youtube. Takie kawałki zazwyczaj uważam za niepotrzebne smęcenie, ale tutaj jest wiele elementów, które czynią utwór ciekawym. Np. wokal Bacha pod koniec numeru, to świetne wykorzystanie metalowego zadzioru w smęconej konwencji. W ogóle piosenka jest świetnie dopracowana – nie mam pytań.
One day I saw this beauty contest.