Autor:
• piątek, marzec 24th, 2017

Już trzeci rok pod rząd bawiłem w Poznaniu na połączonych targach: Boatex, Knieje, Rybomania i Regiony. Coż mogę rzec? Impreza się rozrasta, szczególnie w zakresie myślistwa i turystyki. Niestety, odniosłem wrażenie (może mylne), że część wodna lekko się cofnęła. Mniej interesującego sprzętu i w ogóle jakoś ubogo…

Ale wróćmy do spraw przyjemnych. Część turystyczna, była fantastyczna. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie – od Maklemburgii po Grodno. Wspomniani Białorusini byli z resztą nad wyraz sympatyczni i chyba namówili mnie na jakiś tegoroczny, długoweekendowy wyjazd do ich kraju. Jak intensywniej nad tym pomyśleć, to w turystycznej części targów podobało mi się dosłownie wszystko. Reprezentacja „małych ojczyzn” była pokaźna i garściami czerpałem ulotki nawet najmniejszych gmin. Np. jedyna w naszym kraju odkrywkowa kopalnia kredy funkcjonuje w pewnej małej pipidówie i gdyby nie te targi, to prawdopodobnie w życiu bym o tym nie usłyszał. A tak, to już o niej wiem i odczuwam potrzebę zobaczenia tej dziury.
Najdłużej zabałaganiłem przy stoisku rzemieślniczego browaru Nepomucen. Nie przepadam za piwami pszenicznymi, ale świeży, chłodny hefe-weizen w ich wykonaniu był fantastyczny. Uwarzę sobie takiego jeszcze tej wiosny – na lato będzie jak znalazł.

Odnośnie wędkarstwa, to „Na zachodzie bez zmian”. Ceny powalają, choć przyznam, że z jakością sprzętu jest bardzo dobrze. Chodząc pomiędzy stoiskami dla karpiarzy pomyślałem sobie, że jeszcze w zeszłym roku takie łóżka polowe były obciągnięte zwykłym drelichem. A teraz trudno było znaleźć takie, które od razu nie byłoby wyposażone w dobrej jakości materiał z wkomponowaną gąbką. Mi akurat na ryby wystarczy wiadro pod tyłek i kawałek leszczynowego kija za wędkę, ale jeśli ktoś nie może żyć bez gadżetów, to na tych targach miał co pomacać.

W części myśliwskiej, jako najmniej mnie interesującej, spędziłem niewiele czasu. Próby zakupienia dobrego noża zarzuciłem już w poprzednich latach. W tym temacie niezmiennie panuje tam chińszczyzna i degrengolada. Nie powiem, można było trafić na Morę i inne solidniejsze marki, ale ceny, że Łooo Panie!… O broni ostrej się nie wypowiadam, bo się nie znam. Odnośnie broni „rozmytej”, to w wiatrówkach można było przebierać jak w ulęgałkach. Było też trochę czarnoprochowców, ale wracamy do kwestii cen.

Reasumując, wizyta przyzwoicie udana, choć efektu Wow! nie odczułem. Chyba muszę na jakiś czas odpuścić sobie tę imprezę i nabrać do niej dystansu.

Wyślij na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • email
Autor:
• sobota, marzec 11th, 2017

Chyba ostatnie już fotki z zimy 2016/2017. Niech sobie ta zima już pójdzie – krzyż na drogę.

Wyślij na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • email
Kategorie: Foto | Tagi: ,  | Nie można komentować
Autor:
• środa, marzec 01st, 2017

O Kruca Fux! Ten blog ma już 10 lat! Ale bez obaw – nie będzie nudnych podsumowań 🙂 Pokuszę się o nie przy 25-leciu 🙂

A żeby ten wpis niósł ze sobą jakąś wartość użytkową, to ku pamięci kilka fotek Biesa:

Wyślij na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • email
Kategorie: Foto, Pies Bies | Tagi:  | Nie można komentować
Autor:
• poniedziałek, luty 20th, 2017

Kilka różnych fotografii z miejscowości Stara Dobrzyca, gm. Resko.

Wyślij na:
  • Facebook
  • Wykop
  • Twitter
  • MySpace
  • Google Bookmarks
  • Śledzik
  • email
Kategorie: Foto | Tagi: ,  | Nie można komentować